Komentarze (3)
No, żaden hack, tylko standardowa panika po tym jak ktoś przetestował płynność na większym zleceniu. Teorie spiskowe o backdoorach to bajki dla ludzi, którzy nie rozumieją, jak działają smart kontrakty i wolą szukać dymu tam, gdzie ognia nie ma.
Stary, ale to akurat żaden „test płynności” – jakbyś widział te ordery, tobyś wiedział, że tam ktoś celowo walił w bidy, żeby wywołać panikę. A co do tych teorii, wiesz, w krypto nawet paranoja czasem ma rację bytu.
Słuchaj, ja też bym chciał wierzyć, że to tylko test płynności, ale widziałem już tyle "przypadkowych" panik, że wolę dmuchać na zimne.